Według mnie iPody są (a przynajmniej były) najwygodniejszymi odtwarzaczami jakie powstały. Dotykowe kółko, genialny sposób szeregowania muzyki (oparty na iD3 tagach, pozwalający przeszukiwać biblioteke czy skoczyć do konkretnego albumu bez zastanawiania się gdzie to jest), dobra jakość dźwięku… Podobnie wygląda sprawa iTunes – pierwsze kilka wersji można uczciwie nazwać najlepiej napisanym oprogramowaniem do zarządzania biblioteką muzyczną.
Na dzisiejszym Keynote (którego oglądanie było niezwykle utrudnione – mogli sobie na to pozwolić wyłącznie właściciele Maków z przeglądarką Safari 5) Apple odświeżyło iPody i iTunes. Ogromny plus za przywrócenie przycisków do iPoda Shuffle (wg. mnie 2 generacji był idealny), ogromny minus za zabicie iPoda nano (wg. mnie nie ma żadnego sensu jeśli nie ma kółka).
Program iTunes już dawno przestał być wygodnym i zajmującym rozsądny fragment zasobów komputera narzędziem do organizacji muzyki. Od wersji 10 jest to wg. mnie kombajn, w którym co najmniej połowa funkcji jest całkowicie zbędna!
Na deser zdjęcie nowych iPodów przedstawione na Keynote:
Quo vadis, Apple?

Pingback: Wstępna demonstracja MacOS X Lion | ksx4system's difference