Tails czyli LiveCD sprzyjające anonimowości

Znaczna część czytelników tego bloga zapewne zdaje sobie sprawę z tego jak łatwo można śledzić naszą aktywność w sieci. Wszechobecne ciasteczka w przeglądarkach, cała masa oprogramowania wymieniająca dane kanałem nieszyfrowanym, a także najpopularniejsza wyszukiwarka i serwis społecznościowy. Bardzo często przez nieuwagę lub niewiedzę użytkowników oni sami nieświadomie ujawniają znacznie więcej danych niż by chcieli…

Istnieje wiele rozwiązań powyższego problemu, a jednym z nich jest uruchomienie LiveCD na nowym bądź dotychczas posiadanym komputerze. Zdecydowanie najlepiej dostosowaną pod kątem zachowania prywatności i anonimowości płytą LiveCD jest Tails.

Tak wygląda najnowsza wersja Tails. Kliknij aby powiększyć.

Tails opiera się na dystrybucji Debian GNU/Linux, środowisku GNOME2 i programie Tor wraz z towarzyszącymi mu mniejszymi aplikacjami (graficzny konfigurator Vidalia i proxy Polipo). W najnowszej wersji zostało dostarczone jądro GNU/Linux w wersji 3.2 oraz aktualny Tor. Po zakończeniu pracy systemu pamięć ram zostaje wyczyszczona (to zabezpieczenie przed pewnym rodzajem ataków), a sam system pracuje znakomicie na maszynach bezdyskowych.

Tails nie wymaga jakiejkolwiek konfiguracji, a wymagania sprzętowe są umiarkowanie niskie (komputer wyposażony w 512 megabajtów ramu i procesor taktowany powyżej 1GHz zapewni w miarę komfortową pracę). Obraz płyty (hybrydowy, można wykorzystać do przygotowania bootowalnego napędu USB lub karty SD) możesz pobrać tutaj.

Tor czasami bywa wykorzystywany do niekoniecznie legalnych celów. Staraj się postępować zgodnie z prawem obowiązującym w miejscu, w którym się aktualnie znajdujesz. Pamiętaj, że ponosisz pełną odpowiedzialność za swoje czyny.

APT i instalacja bez paczek sugerowanych

Ograniczone zasoby dyskowe bądź chęć stworzenia instalacji systemu całkowicie pozbawionej zbędnych elementów wymaga bardzo starannego doboru instalowanych paczek. Niestety APT nie zawsze pozostawia nam wybór – w domyślnej konfiguracji (zarówno dla Debiana i Ubuntu) instalowane są także paczki sugerowane.

Scenariusz pierwszy czyli jednorazowa rezygnacja z instalacji paczek sugerowanych.

Użyj dodatkowego argumentu linii komend.

root@sverige:/# apt-get –no-install-recommends install nazwapakietu

Scenariusz drugi czyli permanentna rezygnacja z instalacji paczek sugerowanych.

Dodaj następujące linie do pliku /etc/apt/apt.conf i zaktualizuj repozytoria.

APT::Install-Recommends “0″;
APT::Install-Suggests “0″;

W przypadku chęci ominięcia powyższego ograniczenia należy użyć dodatkowego argumentu linii komend (dokładnie tak jak w przypadku scenariusza pierwszego).

root@sverige:/# apt-get –install-recommends install nazwapakietu

Powyższy tutorial dotyczy Debiana, Ubuntu jak i innych dystrybucji opartych na jednej z wymienionych wcześniej.

Jak odpakować dmg pod Linuksem

Niedawno kupiłem za symbolicznego dolara zestaw czcionek dostarczany w formie obrazu dmg. Producent (czyli Macware) zaznacza, że jest to produkt dedykowany dla komputerów Apple lecz nie jest to do końca zgodne z prawdą – dostarczone zostały pliki OpenType. Jak jednak użytkownik Linuksa może uzyskać dostęp do plików?

  1. Zainstaluj pakiet dmg2img. W przypadku Debiana lub Ubuntu wystarczy:

    root@sverige:/# apt-get install dmg2img

  2. Dokonaj konwersji z dmg do img.

    root@sverige:/# dmg2img -V obraz.dmg obraz.img

  3. Upewnij się, że niezbędny moduł jądra jest załadowany, a punkt montowania istnieje i zamontuj obraz img.

    root@sverige:/# modprobe hfsplus
    root@sverige:/# mkdir /tmp/blablabla
    root@sverige:/# mount -t hfsplus -o loop fonts.img /tmp/blablabla

Teraz możesz skopiować pliki do pożądanej lokalizacji (np. nagrać je na CD). Pamiętaj o odmontowaniu obrazu img kiedy nie będziesz go już potrzebować (wydaj polecenie umount /tmp/blablabla z konta root).