Problem hosts w Windows Mobile 6

Większości czytelników tego bloga zapewne choć raz zdarzyło się “dłubać” w pliku hosts, niezależnie od systemu operacyjnego. Stosunkowo mało osób wie o tym, że jest on dostępny także na platformach Apple iOS (w lokalizacji /etc/hosts), Android (w lokalizacji /system/etc/hosts), a nawet zapomniany już Symbian. Pomimo braku pliku hosts na platformie Windows Mobile 6 pozostawiona została jego podstawowa funkcjonalność – wciąż możemy np. filtrować reklamy czy też robić skróty lecz zmian dokonujemy nie w pliku, a w rejestrze.

  1. Zaopatrz się w jakąś aplikację do edycji rejestru, najlepiej PHM Registry Editor (status prawny: freeware).
  2. Uruchom edytor rejestru i przejdź do następującego klucza,

    HKEY_LOCAL_MACHINE\Comm\Tcpip

    a następnie utwórz wewnątrz niego następny klucz

    Hosts

    w niektórych przypadkach po wykonaniu tej czynności urządzenie może się zrestartować lub wymagać restartu.

  3. Czas dodać przykładowy wpis – aby to zrobić utwórz wewnątrz hosts klucz o odpowiedniej nazwie (np. reklamy.blablabla.pl lub router). Adres IP należy dostarczyć w formie heksadecymalnej (odpowiedni konwerter online jest tutaj), jako wartość binarną.

    Tak powinien wyglądać rekord zawierający adres IP.

    Teraz trzeba jeszcze dodać rekord stanowiący czas wygaśnięcia wpisu (ciąg siedmiu 99 ma efekt podobny do standardowego hosts, ergo dopóki wpis istnieje w pliku dopóty działa).

    Zawartość binarnego rekordu ExpireTime powinna wyglądać tak jak na powyższym zrzucie ekranu.

Opisany powyżej sposób dotyczy wszystkich wersji WM6 (6.0/6.1/6.5).

Precz z IE6!

Niedawno natknąłem się w sieci na ciekawą akcję (de facto jedną z kilku tego typu) służącą wyparciu z rynku przeglądarki IE6. Projekt otrzymał nazwę The Internet Explorer 6 Countdown, a zawierającą m. in. statystyki i możliwość udostępnienia informacji w sieciach społecznościowych możesz obejrzeć tutaj. Na stronie dostępny jest także specjalny baner (informuje użytkowników starszych wersji IE, że ich przeglądarka jest przestarzała). Całość ku mojemu zdziwieniu powstała z inicjatywy Microsoftu i odnoszę wrażenie, że służy promowaniu IE9…

Jeśli wciąż używasz bądź widzisz u kogoś z rodziny/firmy/whatever przestarzałą przeglądarke – spróbuj coś z tym zrobić! Zaktualizuj swoją przeglądarke, potraktuj w ten sposób komputery rodziny i przyjaciół, poinformuj dział IT w swojej firmie… Bez naszej mobilizacji osiągnięcie celu tj. poniżej 1% udziału w rynku dla IE6 nie będzie możliwe (zaznaczę, że według statystyk z w/w strony Polska jest bardzo blisko – 1,4%). Od siebie mogę polecić Operę – zdecydowanie najlepszą przeglądarke na rynku. :-)

Windows 7 Starter – moje wrażenia

Pod koniec grudnia minionego roku (zgadza się, przy okazji powszechnie znanego święta) stałem się szczęśliwym posiadaczem netbooka z systemem Windows 7 Starter na pokładzie. Powodowany czystą ciekawością zdecydowałem się korzystać z tego oprogramowania przez krótki czas i opublikować tutaj swoją opinię.

Windows 7 Starter - mój pulpit ze zmodyfikowaną tapetą.

Windows 7 Starter - mój pulpit ze zmodyfikowaną tapetą.

Do minusów zdecydowanie można zaliczyć brak możliwości zmiany tapety (do obejścia tym programem – nie mam pojęcia jak to wygląda od strony prawnej) oraz brak możliwości pracy z dwoma monitorami jednocześnie (ten w netbooku + dodatkowy lub projektor). Brak interfejsu Aero Glass przez niektórych użytkowników zostanie uznany za wadę, choć dla mnie to zaleta (oszczędność zasobów, a co za tym idzie – dłuższa praca na baterii). Nie ma także możliwości odtwarzania filmów na DVD (who cares w przypadku komputera beznapędowego?). Obciążenie zasobów jest dość wysokie (na tyle, że warto rozbudować fabrycznie montowany w netbookach 1Gb pamięci RAM).

Do plusów powinienem zaliczyć wyższą stabilność niż w poprzednich wersjach Windows (do tej pory nie pojawił się BSOD ani nie było potrzeby wykonania twardego restartu), z którymi miałem styczność oraz wyśmienite zarządzanie energią (w szczególności z dodatkowym oprogramowaniem od producenta netbooka – niestety, kod źródłowy ani wersja dla Linuksa nie są dostępne). Czas uruchamiania nie odbiega od tego, który osiąga Jolicloud. Podoba mi się pakiet Microsoft Security Essentials (antywirus i ogniościanka w cenie dość drogiego systemu powinny być normą) oraz procedury bezpieczeństwa, wg. mnie częściowo inspirowane systemem MacOS X.

Czy na netbooku zrezygnuję z oprogramowania open source i pozostanę przy systemie z Redmond jako podstawowym? Raczej nie, choć przez te kilkanaście dni system sprawował się dobrze i nie utrudniał mi znacząco pracy czy rozrywki.